Pewnego razu postanowiłem pójść pobiegać po polu. Zabrałem ze sobą wiaderko z piaskiem i łopatkę. Zabrałem też wafelki, które mi bardzo smakowały. Nie wiedziałem, że na miejscu w piaskownicy będzie tak zimno. Postanowiłem, że pobawię się zabawkami, ale nie za długo, bo na 10.00 rano miałem do szkoły.Pobawiłem się, i na ręce narysowałem słonia. Miał różową kokardę i czerwone buciki. Jak wstałem, to moje czekoladowe wafelki wysypały się na ziemię. Pozbierałem wszystkie wafelki z podłogi, ale nie mogłem ich policzyć, bo ich było tak dużo.
Wszystkie wafelki były w piasku. Popłakałem się i poszedłem do domu. Umyłem je i zjadłem. Byłem najedzony wafelkami. Wafelki to bardzo dobre i pożywce danie.